Zanieczyszczenia chemiczne miodu, m.in. sildenafilem i tadalafilem – badanie przeglądowe na podstawie RASFF
Miód od lat cieszy się opinią produktu naturalnego i prozdrowotnego. Opublikowana analiza zgłoszeń z unijnego systemu RASFF pokazuje, że drugą najczęstszą grupą zagrożeń chemicznych w miodzie i produktach na jego bazie, zaraz po pozostałościach weterynaryjnych produktów leczniczych, są nielegalnie dodawane inhibitory fosfodiesterazy typu 5 (PDE-5), czyli substancje czynne znane z leków na zaburzenia erekcji: sildenafil i tadalafil.
Autorka publikacji, Joanna Wojtacka z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, przeanalizowała wszystkie dostępne rekordy bazy RASFF dotyczące miodu od lutego 2014 do czerwca 2026 roku. Spośród 13 295 rekordów w dziesięciu kategoriach żywności do dalszej analizy zakwalifikowano 93 zgłoszenia związane z produktami pszczelimi, z czego 79 dotyczyło bezpośrednio miodu. Zagrożenia chemiczne stanowiły aż 65% tych przypadków (51 zgłoszeń), a wśród nich wyodrębniono osiem kategorii, m.in. pozostałości leków weterynaryjnych, grajanotoksynę, alkaloidy roślinne, dodatki do żywności oraz inhibitory PDE-5.
Miód szaleńców
Termin „miód afrodyzjak” pierwotnie odnosił się do tzw. miodu szaleńców (mad honey), zawierającego naturalną grajanotoksynę pochodzącą z nektaru różaneczników. W analizowanym okresie odnotowano jedynie 4 takie przypadki. Współcześnie pojęcie to rozszerzyło się jednak na miód i produkty miodopodobne celowo wzbogacane farmaceutykami już na etapie produkcji. Według danych RASFF sildenafil i tadalafil wykryto łącznie 14 razy w ciągu ostatnich sześciu lat, a wszystkie te zgłoszenia pochodzą z lat 2021-2026, co sugeruje wyraźny wzrost skali problemu. Tylko w pierwszej połowie 2026 roku odnotowano już trzy przypadki, czyli więcej niż w całym 2025 roku. Substancje te znajdowano zarówno w czystym miodzie, jak i w pastach miodowych, suplementach diety na bazie miodu oraz w tzw. sztyftach miodu o działaniu afrodyzjakalnym, pochodzących głównie z Turcji, Tajlandii, Malezji oraz Syrii.
W pięciu przeanalizowanych przypadkach dostępne były wyniki badań laboratoryjnych. Stężenia sildenafilu wahały się od około 0,007 mg/g w produkcie miodowym z Syrii aż do 6,17 mg/g w suplemencie diety z Turcji. Najbardziej niepokojący okazał się przykład suplementu z Tajlandii, gdzie zalecana porcja dzienna (jedna saszetka, 20 g) dostarczała dawkę sildenafilu ponad dwukrotnie przekraczającą maksymalną dawkę terapeutyczną, a dodatkowo zawierała tadalafil w ilości mieszczącej się w zakresie dawek leczniczych. Oznacza to, że konsument spożywający produkt zgodnie z zaleceniami producenta mógł nieświadomie przyjąć dawkę dwóch różnych leków na receptę jednocześnie.
Podsumowanie
Niepożądana obecność sildenafilu czy tadalafilu w żywności jest szczególnie niebezpieczna. Narażony i nieświadomy konsument przyjmuje lek, bez konsultacji lekarskiej i wiedzy o interakcjach m.in. z azotanami, alfa-blokerami czy alkoholem, co grozi powikłaniami sercowo-naczyniowymi. W literaturze opisano już przypadki poważnych działań niepożądanych po spożyciu takiego miodu, w tym epizody retinopatii i ostre zaburzenia krążenia. Autorka publikacji podkreśla przy tym, że dane RASFF to jedynie wierzchołek góry lodowej, ponieważ niezależne badania rynkowe wykazywały znacznie wyższy odsetek zafałszowań (nawet 38-55% próbek), co wskazuje na potrzebę celowanych kontroli miodu spoza UE pod kątem inhibitorów PDE-5 oraz kampanii informacyjnych ostrzegających przed pozorną „naturalnością” takich produktów.
Przeczytaj także
-
04.08.2026
Rosnąca popularność ekstremalnie pikantnych przekąsek zmusza europejski nadzór do rewizji przepisów
Czytaj więcejEFSA analizuje ryzyko związane ze spożyciem kapsaicyny, co ma stanowić podstawę do zaostrzenia unijnych przepisów. Inicjatywa organów nadzoru jest bezpośrednią reakcją na niebezpieczne internetowe wyzwania, które doprowadziły do fali poważnych zatruć pokarmowych.
-
03.08.2026
Francuscy naukowcy oceniają wpływ mikrobioty tuszek kurcząt z wolnego wybiegu na przeżywalność Campylobacter podczas przechowywania w chłodni
Czytaj więcejCampylobacter jest jednym z najważniejszych zagrożeń mikrobiologicznych związanych z mięsem drobiowym. Bakterie te są wrażliwe na niską temperaturę i tlen, a mimo to mogą przetrwać na tuszkach podczas przechowywania w warunkach chłodniczych. Autorzy badania sprawdzili, czy jednym z czynników ułatwiających im przetrwanie może być obecność innych drobnoustrojów w mięsie brojlerów.
-
31.07.2026
Chronione nazwy pod lupą IJHARS: jakość, tradycja i rzetelne oznakowanie
Czytaj więcejIJHARS sprawdziła jakość handlową produktów posiadających nazwy zarejestrowane jako ChNP, ChOG i GTS. Kontrola objęła partie żywności dostępnej w sprzedaży detalicznej: w sklepach wielkopowierzchniowych, sklepach z tzw. „zdrową żywnością” i targowiskach na terenie całego kraju.




