Rejestracja do katalogu firm

Przypomnij hasło

Facebook Twitter LinkedIn

Złoty Ryż niewykorzystaną szansą na walkę z niedoborem witaminy A?

Złoty Ryż to odmiana dobrze nam znanego ryżu siewnego. Jego wyjątkowość  polega jednak na tym, że syntetyzuje on w swoich nasionach β-karoten. Związek ten należy do karotenoidów, czyli pomarańczowych, czerwonych oraz żółtych barwników roślinnych. Dzięki jego obecności ziarna Złotego Ryżu przybierają kolor żółty – stąd jego nazwa. Barwa ta, choć atrakcyjna wizerunkowo, jest jedynie poboczną zaletą Złotego Ryżu.

Dlaczego β-karoten?

Jest bowiem prowitaminą A, czyli związkiem, dzięki któremu nasz organizm zdolny jest do wytwarzania witaminy A. Witamina ta, jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania ludzkiego organizmu. Odpowiada m.in. za prawidłowy wzrost kości i zębów, właściwe funkcjonowanie komórek tkanki nabłonkowej, bierze udział w odbieraniu bodźców wzrokowych w siatkówce oka, chroni nabłonek układu oddechowego przed drobnoustrojami, jest silnym antyoksydantem oraz utrzymuje prawidłowy stan włosów, skóry i paznokci. Niedobór witaminy A (VAD) przyczynia się do ślepoty, a nawet do śmierci wielu osób (głownie dzieci) w krajach rozwijających się, gdzie podstawowym pożywieniem jest właśnie ryż.

Sposób uzyskania złotego ryżu

W wersji niezmodyfikowanej genetycznie ryż nie posiada niestety β-karotenu w swoich ziarnach. Ubogą ludność często nie stać na kupno pożywienia, które byłyby źródłem tego związku w diecie. Ponieważ ciągłe suplementowanie witaminy A jest kosztowną inicjatywą, narodziła się idea uzyskania metodami inżynierii genetycznej odmiany ryżu, który sam produkowałby β-karoten. Pracą nad tym zajęło się dwóch niemieckich profesorów, tj. prof. Ingo Potrykus oraz prof. Peter Beyer. Współpracowali oni z naukowcami firmy biotechnologicznej Syngenta. Projekt ten był czysto humanitarny. Finansowały go instytucje mające na celu wspieranie dobra ludzkości – m.in. Fundacja Rockefellera, Wspólnota Europejska, Fundacja Billa & Melindy Gates, czy USAID (Amerykańska Agencja ds. Rozwoju Międzynarodowego). Naukowcom udało się stworzyć odmianę ryżu produkującą w swoich ziarnach β-karoten, poprzez dodanie do zwykłej odmiany ryżu dwóch genów szlaku biosyntezy tego związku. Jeden z nich koduje enzym desaturazę karotenu i pochodzi od bakterii Erwinia uredovora, z kolei drugi gen koduje syntazę fitoenu. Początkowo pochodził on z narcyza trąbkowego, jednak po dokładnym przebadaniu pierwszej odmiany ryżu okazało się, że gen pochodzący od tej rośliny blokuje produkcję β-karotenu. W 2005 roku został on zastąpiony genem z kukurydzy. Przyniosło to zniewalający efekt, ponieważ udoskonalony Złoty Ryż produkuje aż 20 razy więcej β-karotenu niż jego pierwowzór. Ulepszona odmiana ryżu zawiera 37 mikrogramów β-karotenu na gram ryżu. Eksperci twierdzą, że jest to ilość wystarczająca na pokrycie zalecanej, dziennej dawki prowitaminy A u dzieci za pomocą diety, której podstawą jest ryż.

Dlaczego wciąż słyszymy o problemach z niedoborami wit. A?

Niestety, chociaż jego pozytywne właściwości w walce z VAD są potwierdzone w badaniach medycznych, to nie jest on uprawiany. Przyczyną jest to, że Złoty Ryż jest organizmem zmodyfikowanym genetycznie (GMO). Przeciwnicy GMO wysuwają wiele argumentów przeciwko uprawie Złotego Ryżu, blokują jego rozpowszechnienie, a nawet niszczą doświadczalne uprawy. Mając jednak na uwadze korzyści płynące z uprawy Złotego Ryżu, tj. uratowanie wielu istnień ludzkich przed ślepotą i śmiercią, zasadne jest doprowadzenie do tego, aby był on uprawiany i dostarczany do ludności, dla której został stworzony. Na uwagę zasługuje to, że ponad stu laureatów Nagrody Nobla podpisało list do przeciwników GMO w obronie Złotego Ryżu. Należy również zauważyć, że nasiona Złotego Ryżu zostały pobłogosławione w 2013 roku przez papieża Franciszka, który w szczególności troszczy się o ludzi biednych, chorych i potrzebujących. Niestety również to nie zdołało przekonać przeciwników GMO do zasadności uprawy Złotego Ryżu.

Dotychczas prowadzono jedynie uprawy doświadczalne Złotego Ryżu m.in. na Filipinach oraz w Bangladeszu, ale istnieje nadzieja, że już w tym roku będzie on uprawiany przez rolników, a następnie trafi do ludzi oczekujących pomocy. 

Słowa kluczowe:

Autor: Anna Ziębicka

Zapisz się do newslettera

Najważniejsze informacje dla branży spożywczej!

Zapisz się na newsletter FoodFakty i bądź na bieżąco:

Zapisz się
Facebook Twitter LinkedIn