Rejestracja - czytelnik

Przypomnij hasło

Menu

Menu

Facebook Twitter LinkedIn

Jak nazywać hodowane komórkowo mięso ryb i owoców morza?

Kategoria: Prawo Żywnościowe

Dobór odpowiedniej nomenklatury

Sektor hodowanego komórkowo mięsa ryb i owoców morza już niedługo będzie musiał podjąć decyzje dotyczące nazewnictwa tego produktów, tak by było ono jednocześnie zachęcające i zrozumiałe dla konsumentów. Biorąc pod uwagę, że w skali globalnej w produkcję mięsa in vitro zaangażowanych jest już ponad 70 firm, a w roku 2020 w sektor ten zainwestowano ponad 360 milionów dolarów, dobór odpowiedniej nomenklatury staje się coraz istotniejszym problemem.

Jakie określenia stosować?

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez naukowców z Uniwersytetu Rutgersa w Stanach Zjednoczonych producenci żywności, urzędnicy, prawnicy, dziennikarze i sprzedawcy powinni stosować określenia takie jak „komórkowe” (ang. cell-based) lub „hodowane komórkowo” (ang. cell-cultured), ponieważ są one odbierane najbardziej pozytywnie. Badacze przeprowadzili ankietę na reprezentatywnej próbie 1200 konsumentów, którzy oceniali opakowania łososia atlantyckiego przypominające te dostępne w sklepach spożywczych, ale oznakowane jako „komórkowe” bądź „hodowane komórkowo”.

Kryteria FDA

Wspomniane określenia analizowane były pod kątem wymogów stawianych przez amerykańską Agencję Żywności i Leków (FDA). Ocena obejmowała pięć kryteriów: adekwatność nazwy; umożliwienie rozróżnienia między produktem uzyskanym in vitro a pochodzącym z tradycyjnej hodowli; wskazanie potencjału alergizującego produktu; nie sugerowanie, że produkt może nie być bezpieczny, zdrowy lub odżywczy; nie stawianie w złym świetle ani produktów in vitro, ani konwencjonalnych. „Uzyskane przez nas wyniki wskazują, że zarówno określenie «komórkowe», jak i «hodowane komórkowo», spełniają wymogi FDA”, stwierdził autor badania, prof. William Hallman.

Preferencje konsumentów

„Okazuje się, że obydwie nazwy pozwalają większości ankietowanych osób zrozumieć, że tego typu produkt powstaje w inny sposób niż mięso z ryb dziko złowionych lub hodowlanych, z którym mają zwykle do czynienia. Równocześnie konsumenci mają świadomość, że w przypadku występowania u nich alergii, nie powinni spożywać takiego wyrobu”. Uczestnicy badania deklarowali nieco bardziej pozytywną ogólną ocenę, większą chęć spróbowania i wyższe prawdopodobieństwo zakupienia produktu w przypadku określenia „komórkowe” niż „hodowane komórkowo”. Jednak „obydwie nazwy były dobrze odbierane. Najważniejsze, by wybrać jedno określenie, które będzie konsekwentnie stosowane przez wszystkich. Pozwoli to uniknąć nieporozumień i pomoże konsumentom w podejmowaniu świadomych decyzji zakupowych”, podsumowuje prof. Hallman.

Źródła: https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/1750-3841.15860

https://www.newfoodmagazine.com/news/154680/cell-based-seafood-name/


Aby dowiedzieć się więcej o analogach mięsa, mleka i ryb oraz trendach w sektorze roślinnych alternatyw zapraszamy serdecznie do rejestracji na bezpłatne webinary:

29 września godz. 11:00

Żywność Barwiąca dla roślinnych odpowiedników ryb <<< link do rejestracji

30 września godz. 12:00

eFORUM foodfakty - Strategie PLANT-BASED surowce, technologie, reformulacje, aspekty prawne, rebranding, komunikacja  <<< link do rejestracji 


 

 

 

Wybierz obszar: Dodatki i składniki Prawo żywnościowe Przemysł rybny

Autor: Wojciech Grodzicki

Przeczytaj także

Zapisz się do newslettera

Najważniejsze informacje dla branży spożywczej!

Zapisz się na newsletter FoodFakty i bądź na bieżąco:

Zapisz się
Facebook Twitter LinkedIn