Rejestracja - czytelnik

Przypomnij hasło

Menu

Menu

Facebook Twitter LinkedIn

Orzeczenie „kuchnia staropolska”

Kategoria: Prawo Żywnościowe

Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 25 lutego 2020 r. stwierdził, że dla żywności zawierającej MOM z indyka, maltodekstynę oraz izolat białka sojowego użycie określenia „Kuchnia Staropolska” nie jest dopuszczalne.

NSA w przedmiotowym wyroku (II GSK 3788/17), LEX nr 3030944, oddalił skargę kasacyjną i zasądził od Skarżącej na rzecz GIJHARS 1350 zł tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. Skarga dotyczyła kary pieniężnej za wprowadzenie do obrotu partii produktu nieodpowiadającego wymaganiom w zakresie jakości handlowej ze względu na zastosowanie określenia "Kuchnia Staropolska", co według organu nawiązuję do tradycyjnych receptur i metod wytwarzania żywności i nie jest dozwolone dla produktu otrzymanego przy zastosowaniu nowoczesnych metod produkcji przemysłowej, z użyciem m.in. substancji dodatkowych, MOM z indyka, maltodekstyny, błonnika sojowego i izolatu białka sojowego.

Wyrok NSA powtórzył dotychczasową linię orzeczniczą i wskazał, że „stosowanie określeń typu "wiejski", "ze wsi", "jak ze wsi", "jak wiejski", "domowy", "babuni", "tradycyjny", "domowe receptury", czy tak jak w rozpoznawanej sprawie: "kuchnia staropolska" w oznakowaniu środków spożywczych, przy jednoczesnym używaniu do ich produkcji dodatków, wzmacniaczy smaku, substancji stabilizujących i zwiększających wodochłonność, zagęstników, konserwantów, barwników i aromatów, a także przetworzonych surowców (np. mięsa oddzielonego mechanicznie, izolatów lub hydroliozatów białka sojowego, skrobi) wprowadza konsumentów w błąd, sugerując niezgodne ze stanem faktycznym właściwości wyrobu gotowego, w tym dotyczące jego składu i sposobu produkcji” oraz

sformułowanie "Kuchnia Staropolska" sugeruje specjalny sposób przyrządzenia i specyficzny skład produktu, mogąc wprowadzać nabywcę w błąd, nawet jeśli na opakowaniu kwestionowanych produktów żadna tego typu adnotacja czy też oświadczenie nie zostało zawarte.”

Dodatkowo, odniesiono się także do faktu, że zapis „Kuchnia Staropolska” stanowi zarejestrowany znak towarowy i wskazano, że błędne jest twierdzenie, iż znak ten służy budowaniu rozpoznawalnej marki i realizacji ustawowego celu umożliwienia konsumentom odróżniania tego produktu od produktów konkurencji. Podkreślono, że „sposób użycia (posłużenia się) znakiem towarowym w oznakowaniu produktu nie może wprowadzać w błąd konsumenta […] Wbrew stanowisku skarżącej kasacyjnie, znak towarowy jest częścią oznaczenia produktu i podlega związanym z tym rygorom. Ocenia się go w ramach całego oznaczenia, które poddawane jest analizie. Dokonując takiej całościowej analizy status tej części nazwy, tj. jako znaku towarowego, nie jest do uchwycenia przez przeciętnego konsumenta. Nie można zatem twierdzić, że znak towarowy nie odnosi się do oznaczenia danego środka spożywczego. Informacja zawarta w znaku towarowym zamieszczonym w oznakowaniu środka spożywczego powinna charakteryzować produkt zgodnie z jego prawdziwymi właściwościami.”

Wybierz obszar: Prawo żywnościowe

Autor: Centrum Prawa Żywnościowego

Przeczytaj także

Artykuł opublikowany dzięki firmie:

Zapisz się do newslettera

Najważniejsze informacje dla branży spożywczej!

Zapisz się na newsletter FoodFakty i bądź na bieżąco:

Zapisz się
Facebook Twitter LinkedIn